Witajcie,
W tym roku jesień wyjątkowo nie jest dla nas łaskawa, przynajmniej moim zdaniem. Każda próba stworzenia nawet mini sesji fotograficznej kończy się fiaskiem ze względu na brak słońca. Jest szaro, buro i ponuro. Tak że przy ciągle lejącym deszczu i potwornym wietrze człowiekowi nawet na krok nie chce się wyjść z domu. Niemniej jednak w przerwach między ulewami postanowiłam ubrać się ciepło i przejść się z moim mężem na ryby. Oczywiście on łowił, a ja starałam się wyżyć fotograficznie. Co z tego wyszło? Myślę, że w najbliższym czasie podzielę się z Wami zdjęciami na blogu.
Pamiętacie zdjęcia strasznego domu, które tak bardzo Wam się spodobało? Teraz już nie jest otoczony pięknymi zielonymi drzewami. W "gołych" drzewach i lekkiej mgle wygląda jeszcze bardziej mrocznie. Może te zdjęcia nie robią aż takiego efektu jak pełne zieleni ale mimo wszystko jest w nich coś co mi się bardzo podoba i mnie intryguje.
__________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA