niedziela, kwietnia 23, 2017

FRANCESCA ZAPPIA

Witajcie,


Główną bohaterką jest maturzystka Alex, która choruje na schizofrenię. Przez swoją chorobę nigdy nie ma 100 % pewności czy to, co widzi jest realne czy to kolejna halucynacja. W nowym liceum stara się ukrywać swoje zaburzenia. Kiedy jednak poznaje Milesa nie może sama uwierzyć w to, co ją spotkało. Nie może uwierzyć, że to "ten" chłopak w dodatku z "tymi" oczami, których nigdy by z innymi nie pomyliła. Kiedy była mała właściciel niewyobrażalnie niebieskich oczu pomógł jej w sklepie uwolnić homara z akwarium. Niestety, kiedy uwalniała homara okazało się, ze niebieskookiego nikt nigdy nie widział, a wszystko to sama sobie wymyśliła. Dlatego też nie jest pewna czy Miles istnieje naprawdę czy to tylko kolejny wytwór jej chorej wyobraźni. Na szczęście ich wzajemne dogryzanie sobie z czasem zmienia się w miłość i dziewczyna zakochuje się w Milesie. Tylko czy Alex może być tak w stu procentach pewna, że Miles istnieje? Bo jak można być czegokolwiek pewnym, kiedy nie ufa się nawet samej sobie?

______________________________________________________________________________________________________

Autor: Francesca Zappia
Tytuł: "Wymyśliłam Cię”
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 11.04.2017
Liczba stron: 384
Kategoria: literatura młodzieżowa
______________________________________________________________________________________________________

FRANCESCA ZAPPIA

MOJA OPINIA


Zacznę od okładki. Przyznam, że idealnie wpasowała się w obecny klimat i to, co widzę obecnie za oknem. Niebieskie kolory, parasolka i lekko mroczny klimat idealnie spasowały się z ciemną, zimną, ponurą i deszczową pogodą panującą za oknem, co tylko podsyca to, co czeka na nas w środku.

Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tematem schizofrenii. Jedynie jakieś pojedyncze epizody w serialach medycznych. Poza tym nigdy tak naprawdę nie poznałam tematu związanego z tą chorobą i zagadnień z nią związanych. Z tego powodu trochę obawiałam się tej książki. Na szczęście jakże mylne było moje myślenie i moje obawy, bo książka okazała się naprawdę rewelacyjna.

Cała fabuła jest naprawdę bardzo ciekawie skonstruowana. Pokazuje normalne, prawdziwe życie nastolatki i jej prawdziwą walkę z ciężka choroba. Alex jest prawdziwą nastolatką z krwi i kości, a nie jakąś fantastyczna bohaterką, co lepiej pozwala nam ja zrozumieć i w pewien sposób odnaleźć się w jej życiu. To Prawdziwa nastolatka, która stara się nauczyć normalnie żyć. W głębi serca pragnie być normalną, mieć chłopaka i prawdziwych przyjaciół, nie tylko tych wymyślonych. I pewnego dnia udaje jej się spotkać miłość, co wydaje jej się początkowo wręcz niemożliwym. W pierwszej chwili chce ją odrzucić. Boi się również, że nie uda jej się poradzić sobie z tymi emocjami i uczuciem. Dlatego też w pierwszej kolejności chce ją odrzucić, jednak w końcu ulega temu uczuciu.

FRANCESCA ZAPPIA

„Wymyśliłam Cię” jest taką wybuchową mieszanką. To (co mogłoby się wydawać dziwne) bardzo dobre połączenie młodzieżowego świata nastolatki z silnymi lekami i zakładami psychiatrycznymi. Alex z cały się stara się te dwa światy połączyć i żyć normalnie. Nie chce poddać się leczeniu, bo to oznaczałoby rezygnację przez nią właśnie z tej normalności, o która tak bardzo walczy. Ze wszystkich sił stara się nie tyle walczyć z chorobą, a nauczyć się z nią żyć. Bo choroba niestety nie zniknie samoistnie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Na szczęście Alex jest w stanie w pewien sposób o niej zapomnieć i chyba wie, w jaki sposób odróżniać halucynacje od rzeczywistości.

Uwielbia fotografować, dlatego spodobał mi się sposób na odróżnianie rzeczywistości od wytworu choroby. Ten sposób pozwalał Alex kontrolować chorobę. Mowa właśnie o fotografii. Dzięki fotografowaniu otoczenia, każda podejrzana rzecz zostawała uwieczniona na fotografii, dzięki czemu później można było potwierdzić, czy naprawdę istniała. Podobał mi się również ten wisielczy humor głównej bohaterki i taki dystans do samej siebie. To jak autorka wykreowała postać Alex jest naprawdę rewelacyjne. Mimo, że jest w pewien sposób odrzucona przez społeczeństwo to jest bardzo pozytywna postacią. Nie zamyka się w sobie i nie płacze całymi dniami nad swoim losem ale każdego dnia stara się walczyć. Dzięki temu pokazuje wszystkim, że rzeczy trudne są po prostu trudne, a nie niemożliwe.  Dla nas samych tak książka tez jest pewnego rodzaju zagadką. Sami nie możemy być do końca pewni czy opisywane sceny dzieją się naprawdę.  To w pewien sposób widzenie świata okiem Alex, okiem osoby chorej.

„Wymyśliłam Cie” to pełnowartościowa książka pod każdym względem warta przeczytania. Oprócz tego, że jest zaskakująca to dodatkowo wzbudza w nas wiele emocji. Choć młodzieżowa to jest to bardzo głęboka książka z przesłaniem, które każdy powinien na własnej skórze poznać i odnaleźć. 

FRANCESCA ZAPPIA

___________________________________________________________________________________________________________

Za możliwość przeczytania "Wymyśliłam Cię" bardzo dziękuję wydawnictwu Feeria Young.
Książkę możecie kupić na stronie Empik.




"WYMYŚLIŁAM CIĘ" | FRANCESCA ZAPPIA

CZYTAJ WIĘCEJ

sobota, kwietnia 22, 2017

szparagi z jajkiem sadzonym

Witajcie,


Przyznam się "bez bicia", że nigdy nie próbowałam szparagów. Zawsze chciałam ale przypominało mi się o nich dopiero kiedy kończył się na nie sezon. I tym oto sposobem szparagów nigdy nie zdążyłam zjeść. Tej wiosny w końcu się udało! Na szczęście wpadły mi w oko dzięki czemu mogłam je kupić i zjeść. Muszę przyznać, że mi bardzo smakują, choć mój mąż woli brokuły czy kalafiory, które jego zdaniem są znacznie smaczniejsze.

SKŁADNIKI


5 szt. zielonych szparagów
1 jajko
masło do usmażenia jajek i do gotowania szparagów
sól, pieprz, cukier
u mnie dodatkowo kupiona w Biedronce glazura z czarnej porzeczki

PRZYGOTOWANIE


Przed gotowaniem szparagi należy umyć i obciąć im zdrewniałe końcówki (ok. 1/3 długości szparaga). Jak udało mi się doczytać szparagi najlepiej gotować na stojąco. Ja niestety nie miałam takiej możliwości więc moje szparagi gotowane były tradycyjnie, całe bezpośrednio w wodzie w garnku w osolonej wodzie z dodatkiem szczypty cukru i odrobiną masła dodaną do wody. Szparagi gotowałam na wolnym ogniu, pod przykryciem ok 8 min. do czasu aż zmiękły. Ugotowane szparagi w całości odcedzamy i układamy na talerzu. Na patelni rozpuszczamy masło, a na nie wbijamy jajko. Smażymy je podlewając lekko masłem do czasu, aż zetnie się białko. Tak usmażone sadzone jajko układamy na szparagach, solimy i doprawiamy świeżo zmielonym czarnym pieprzem. U nas dodatkowo całość polana została kupioną w Biedronce glazurą z czarne porzeczki.

Smacznego!


szparagi z jajkiem sadzonym

szparagi z jajkiem sadzonym

__________________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA

PRZEPIS NA SZPARAGI Z JAJKIEM SADZONYM

CZYTAJ WIĘCEJ

sobota, kwietnia 15, 2017

Witajcie,


Z okazji świąt Wielkiej Nocy życzę Wam wszystkiego co najlepsze. Zdrowia, bo zdrowie jest najważniejsze, szczęścia i pogody ducha. Niech ten świąteczny czas pełen będzie spokoju, wiary i miłości. Wam oraz całym waszym rodziną życzę również radości i wszelkiej pomyślności zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym. Wiosennego nastroju, ciepłej i radosnej atmosfery oraz samych pyszności na stole. 


__________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA 

ŻYCZENIA WIELKANOCNE

CZYTAJ WIĘCEJ

niedziela, kwietnia 09, 2017

Witajcie,


Kwiecień plecień poprzeplata trochę zimy trochę lata. Nie myślałam, że taka pogodowa zmienność może być aż tak frustrująca. Kiedy już myślę, że będzie pięknie słonecznie i wiosennie to z dnia na dzień temperatura spada i zaczyna lać ulewny deszcz. A co w takie deszczowe dni robić? Najlepiej wybrać się do kina. Zobaczcie zatem jakie w tym miesiącu czekają na nas premiery.

               Premiera 7 kwietnia               



               Premiera 21 kwietnia               





               Premiera 22 kwietnia               



               Premiera 28 kwietnia               




__________________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA

PREMIERY KINOWE | KWIECIEŃ 2017

CZYTAJ WIĘCEJ

sobota, kwietnia 01, 2017

przepisy wielknocne

Witajcie,


Ja jestem totalną wielbicielką babek, od zawsze. Do tej pory kiedy przyjeżdżam do babci kupuje specjalnie dla mnie takie pisakowe cytrynowe ciasto robione jak babkę. Babka cytrynowa jest również obowiązkowym ciastem na moim stole świątecznym bez, którego nie wyobrażam sobie świąt Wielkanocnych. Ma cudownie orzeźwiający cytrynowy, cudowne żółciutkie wnętrze, a do tego jest lekka, puszysta i delikatnie wilgotna co w ciastach uwielbiam. W tej babce zakochałam się całkowicie.

Przepis znalazłam na stronie smakolykibereniki.


przepisy wielknocne

SKŁADNIKI


25 dag mąki pszennej
4 jajka
25 dag margaryny
20 dag cukru pudru
1 duża cytryna
1 łyżeczka proszku do pieczenia
łyżeczka soli

PRZYGOTOWANIE



W pierwszej kolejności oddzielamy białka od żółtek. Białka na razie odkładamy, a żółtka ucieramy wraz z masłem i cukrem na puszystą masę. Cytrynę dokładnie myjemy i parzymy. Skórkę ścieramy na na najdrobniejszej tarce i wyciskamy z niej cały sok. Tak przygotowaną cytrynę dodajemy do żółtkowej masy i ponownie miksujemy. Do masy dodajemy również mąkę i proszek do pieczenia i ponownie miksujemy do uzyskania jednolitej i gęstej konsystencji. Gdy masa będzie już gotowa zajmujemy się przygotowaniem wcześniej odłożonych białek. Ubijamy je wraz ze szczyptą soli na sztywną piane, a następnie dodajemy do gotowej masy, mieszając delikatnie łyżką do połączenia się obu mas. Formę do babki smarujemy tłuszczę i oprószamy mąką. Następnie masę przekładamy do formy do 2/3 jej wysokości. Wyrównujemy wierzch i wsadzamy ją do piekarnika nagrzanego do 180 - 190 stopni. Babkę pieczemy przez 40 - 45 minut, sprawdzając patyczkiem czy jest już sucha w środku. Upieczoną babkę odstawiamy do wystudzenia, posypując cukrem pudrem lub polewając lukrem. Moja na zdjęciach jest "goła" ponieważ tylko taką lubi mój mąż.

przepisy wielknocne

przepisy wielknocne

przepisy wielknocne

_____________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA

PRZEPIS NA BABKĘ CYTRYNOWĄ

CZYTAJ WIĘCEJ

niedziela, marca 26, 2017

Witam,


Książka opowiada o Anieli, siostrze bliźniaczce Róży, która wychowała się w raczej babskiej rodzinie wraz z dwoma siostrami Milką i Agatą, mamą i babcią. Niemniej jednak Aniela bardzo różniła się od wszystkich swoich trzech sióstr. Należała raczej do typu bardziej kłopotliwego dziecka, które notorycznie ładowało się w kłopoty. Mówi się, że bliźniacze rodzeństwo jest ze sobą mocno związane, będąc do siebie podobnymi nie tylko pod względem wyglądu ale i upodobań, charakteru czy sposobu odczuwania wielu emocji. Niestety przypadek Róży i Anieli jest inny. Dziewczyny od zawsze ze sobą rywalizowały, a wręcz przeciwnie - robiły wszystko aby zaszkodzić tej drugiej. Wszyscy z początku uważali, że są to tylko niewinne dziecięce spory, jak to często bywa  w przypadku rodzeństwa. Jednak nikt niestety nie przypuszczał jak poważne może to nieść za sobą konsekwencje, które doprowadzają w efekcie do choroby psychicznej Anieli i ogromnej nienawiści. Dziewczyna uciekła więc od całej rodziny na drugi koniec świata, gdzie znalazła miłość i spokój, która ja uratowała. To właśnie ona zburzyła mur, który szczelnie wokół siebie zbudowała. To uczucie dało jej nadzieję na szczęście i pozwoliło po latach wrócić do domu.
______________________________________________________________________________________________________

Autor: Renata Adwent
Tytuł: "Nigdy nie jesteś sama”
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 15.03.2017
Liczba stron: 416
Kategoria: romans, literatura obyczajowa
______________________________________________________________________________________________________

Renata Adwent

W książce poznajemy same początki budowania się rodziny Anieli, zaczynając aż od młodości matki, poprzez dzieciństwo, dorastanie a wreszcie dorosłość wszystkich sióstr. Dzięki temu dobrze poznajemy losy, życie i charaktery bohaterów. Poznajemy rozważną Agatę, przebojową Milkę, utalentowaną Różę no i oczywiście samą Anielę. Co ważne choć wszystkie trzy są sistrami to jednocześnie są od siebie tak bardzo rożne. Ta różnorodność i to, że postacie są tak barwne i dobrze napisane tylko dodają urokowi książce, dzięki czemu czyta się ją w większym zainteresowaniem. Niestety mimo więzi, która powinna łączyć Anielę ze swoją siostrą bliźniaczką oraz pozostałymi siostrami, Aniela czuła się na swój sposób inna, samotna i opuszczona. Przez większość czasu odpychały się wzajemnie z Różą i traktowały zupełnie jakby były wrogami. Muszę przyznać, że rzadko się zdarza, właśnie taka relacja wśród bliźniaczego rodzeństwa. Zazwyczaj mówi się, że bliźniaków łączy specyficzna więź. Potrafią rozumieć się bez słów i współodczuwać własne problemy i przeżycia. To pierwsze moje spotkanie przed takim zobrazowaniem tematu.


"Nigdy nie jesteś sama" skupia się w pierwszej kolejności na emocjach. Dlatego też w książce bardzo rozbudowane są wszystkie emocje, które odczuwają i przeżywają bohaterowie oraz relacje jakie je łączą. Są jednocześnie bardzo dobrze i szczegółowo opisanie co najdrobniejszych szczegółów. Dobrze opisane i wytłumaczone są również decyzje jakie podejmują oraz towarzyszące im emocje i zachowania. Wszystko to dobitnie pokazuje jak dużo pracy autorka włożyła w emocjonalną stronę całej powieści. Jak szczegółowo i dokładnie przyłożyła się do opisanie relacji i więzi zachodzących w rodzinie Anieli.

Sama książka mimo tak rozbudowanej sfery emocjonalnej i poruszaniu  momentami ciężkich tematów pisana jest prostym i zrozumiałym językiem. Lekkość pisania autorki sprawia, że całość czyta się bardzo szybko i przyjemnie.

Okładka książki kojarzy mi się z wiosną. Jest soczyście zielona i bardzo estetyczna. Już na wstępnie sprawia, że warto się nią zainteresować i sięgnąć po nią z półki w księgarni. Kiedy dodatkowo przeczytamy krótki opis fabuły znajdujący się na tyle okładki bez wahania będziemy chcieli ją kupić i przeczytać.

Podsumowując: Zdecydowanie zachęcam Was do poznania świata jaki wykreowała nam autorka Renata Adwent. To książka, która porwie Was w swój świat i pozwoli na chwile oderwać się od codzienności. 

Renata Adwent

___________________________________________________________________________________________________________

Za możliwość przeczytania "Nigdy nie jesteś sama" bardzo dziękuję wydawnictwu Feeria Young.
Książkę możecie kupić na stronie Empik.


_____________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA

"NIGDY NIE JESTEŚ SAMA" | RENATA ADWENT

CZYTAJ WIĘCEJ

niedziela, marca 19, 2017

przepis na brokułową sałatkę z serem feta

Witam,


Od pewnego czasu ta sałatka jest jedną z moich ulubiony. Co ważne składa się z niewielu składników i jest prosta w przygotowaniu. Ja uwielbiam to połączenie smaków dlatego ta sałatka często gości u mnie w domu. Czasami dodaję do niej również pierś z kurczaka ale najczęściej przyrządzam ją w wersji wegetariańskiej. Mam nadzieję, że i Wam zasmakuje.

SKŁADNIKI


1 brokuł
pół kostki sera feta
2 ząbki czosnku
majonez i śmietana
w wersji dietetycznej: jogurt typu greckiego
łuskany słonecznik
sól, pieprz

przepis na brokułową sałatkę z serem feta

PRZYGOTOWANIE


Brokuła dzielimy na mniejsze części i gotujemy w lekko osolonej wodzie. W tym czasie obieramy czosnek, a ser feta kroimy w kostkę. Ugotowanego brokuła kroimy na mniejsze różyczki i wrzucamy do miski, w które będziemy mieszać sałatkę. Do brokuła dodajemy ser feta i całość mieszamy. W osobnej miseczce mieszamy w równych ilościach śmietanę i majonez, przeciśnięty przez praskę czosnek, sól i pieprz. Tak przygotowany czosnkowy sos dodajemy do brokuła i fety. W wersji dietetycznej wystarczy do brokułów dodać czosnek i jogurt typu greckiego. Na samym końcu prażymy na suchej patelni łuskany czosnek do czasu, aż się zarumieni. 3/4 uprażonego słonecznika mieszamy z sałatką a resztą dla dekoracji posypujemy gotową sałatkę.

przepis na brokułową sałatkę z serem feta


przepis na brokułową sałatkę z serem feta

przepis na brokułową sałatkę z serem feta

__________________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA

PRZEPIS NA SAŁATKĘ BROKUŁOWĄ Z SEREM FETA I SŁONECZNIKIEM

CZYTAJ WIĘCEJ

środa, marca 15, 2017

Witajcie,

W całym tym zamieszaniu w pracy zupełnie zapomniałam napisać Wam na początku miesiąca posta o premierach kinowych na ten miesiąc. Wybaczcie! Jednak nic straconego, choć z małym opóźnieniem. Ja widzę tutaj kilka pozycji, które bym z chęcią obejrzała. Przyznam, że najbardziej czekam jednak na "Piękną i Bestię". Uwielbiam takie bajkowe opowieści. Sprawdźcie może znajdziecie coś ciekawego dla siebie.

               Premiera 3 marca               




               Premiera 10 marca               





               Premiera 17 marca               




               Premiera 24 marca               





__________________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA



PREMIERY KINOWE | MARZEC 2017

CZYTAJ WIĘCEJ