poniedziałek, maja 22, 2017

chlebek bananowy

Witajcie,


To było moje pierwsze spotkanie z tym chlebkiem i od razu strzał w dziesiątkę. Uwierzcie mi jest przepyszny. Nie jest to jednak taki zwykły, tradycyjny chleb. Powiedziałabym, ze raczej przypomina ciasto. Jest wilgotny i słodki i należy do jednych z najpopularniejszych słodkich chlebków w Stanach Zjednoczonych. Oprócz smaku niewątpliwą jego zaletą jest to jak łatwo i szybko się go przygotowuje.

Przepis na rozpływający się w ustach chlebek bananowy, który robiłam pierwszy raz znalazłam na stronie mojewypieki.com

chlebek bananowy


SKŁADNIKI


3 - 4 dobrze dojrzałe banany
75 g roztopionego masła
ok. 3/4 szklanki cukru
(w zależności od tego jak bardzo słodki chlebek chcemy uzyskać)
1 jajko
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
(ja użyłam aromatu wanilinowego)
1 łyżeczka sody oczyszczonej
szczypta soli
1,5 szklanki mąki pszennej

PRZYGOTOWANIE


Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Banany rozgniatamy w dużym naczyniu, a mąkę mieszamy z sodą oczyszczoną. Do bananów dodajemy roztopione masło i mieszamy je razem. W osobnym naczyniu mieszamy razem cukier, wanilię i lekko roztrzepane jajko. Całość dodajemy do masła i bananów, mieszamy. Na sam koniec dodajemy mąkę z sodą oczyszczoną i całość mieszamy do połączenia się składników. Tak gotową masę wkładamy do keksówki wysmarowanej masłem i podsypanej mąką pszenną. Piec 50 60 min w temperaturze 170 stopni to tzw. suchego patyczka.

Smacznego!

chlebek bananowy

chlebek bananowy

chlebek bananowy

__________________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA

PRZEPIS NA CHLEBEK BANANOWY

CZYTAJ WIĘCEJ

poniedziałek, maja 15, 2017

Witajcie,


Nawet nie wiecie jak moje oczy cieszy widok tych małych kwiatków na podwórku rozsianych gdzieniegdzie. Uwielbiam to jak są drobne i jak piękny mają kolor. Kilka z nich rozsiało się przy schodach do naszego domu. Uśmiecham się codziennie, kiedy wychodzę z pracy i widzę je na dole. Taka mała rzecz, takie małe drobnostki, a jak cieszą.










__________________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA

SZAFIRKI

CZYTAJ WIĘCEJ

poniedziałek, maja 08, 2017

Witajcie,


Przyszedł maj. Niby miało być wiosennie, słonecznie i przyjemnie, a jest to co jest. Wiem, że nie brzmi to optymistycznie niemniej jednak ja już naprawdę mam dość tej ponurej pogody i mam ochotę na odrobinę zieleni, słońca i ciepła, nie gorąca, a właśnie tego wiosennego ciepła, które tak uwielbiam. Nie narzekając jednak zbyt długo sprawdźmy co w ten majowy miesiąc można "podglądnąć" na kinowych ekranach.

Tradycyjnie już kliknięcie w plakat przeniesie Was na stronę filmweb z informacją o filmie.

               Premiera 5 maja               



               Premiera 12 maja               



               Premiera 19 maja               



               Premiera 26 maja               




__________________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA

PREMIERY KINOWE | MAJ 2017

CZYTAJ WIĘCEJ

niedziela, maja 07, 2017

Witajcie,


Osobiście nie przepadam za sałatkami z tuńczykiem. Starałam się jednak w jakiś sposób ją odczarować. I tak oto przed świętami przypadkiem na facebooku wyświetlił mi się przepis na taką właśnie warstwową sałatkę z tuńczykiem. Zachwyciła mnie swoim wyglądem więc koniecznie musiałam spróbować ją zrobić. I powiem Wam jedno: od świąt jest to kolejna moja ulubiona sałatka. Smakuje niesamowicie, wygląda rewelacyjnie i do tego jest banalnie prosta. Cóż chcieć więcej? Koniecznie musicie spróbować!

sałatka warstwowa z tuńczykiem

SKŁADNIKI


paczka krakersów (ja wykorzystałam 36 sztuk)
paczka tuńczyka w puszce w sosie własnym
szczypiorek
cebula
4 jajka ugotowane na twardo
6 łyżek majonezu
80 g żółtego sera
słodka papryka w proszku

sałatka warstwowa z tuńczykiem


PRZYGOTOWANIE


W pierwszej kolejności zajmujemy się przygotowaniem jajek, w których oddzielamy białka od żółtek, rozkładając je do dwóch osobnych salaterek. Białka ścieramy na tarce o grubych oczkach a żółtka rozdrabniamy widelcem. Ser również ścieramy na dużych oczkach i również odkładamy do kolejnej salaterki. Cebulę kroimy w drobną kosteczkę i wraz z tuńczykiem z puszki odkładamy do czwartej już salaterki i razem mieszamy. Dzięki temu w jednej salaterce mamy białka, w drugiej żółtka, w trzeciej starty żółty ser i w czwartej tuńczyka z cebulą. Na samym końcu tuż przed ułożeniem sałatki zajmujemy się doprawianiem i tak: do masy białkowej dodajemy 3 łyżki majonezu, kolejne 3 łyżki dodajemy do startego żółtego sera, tuńczyka przyprawiamy słodką paprykę w proszku, natomiast żółtka pozostawiamy bez zmian. Kiedy już wszystkie warstwy may gotowe to zajmujemy się składaniem całej sałatki. Na jakiejś tacy lub dużym talerzu układamy kolejno

  1. 1/3 naszych krakersów
  2. masę serową
  3. kolejną 1/3 część krakersów
  4. masę z tuńczykiem
  5. ostatnią 1/3 część krakersów
  6. masę białkową
Na sam koniec na masę białkowa sypiemy pokruszone żółtka, a na nie następnie drobno pokrojony szczypiorek. Smacznego!

sałatka warstwowa z tuńczykiem

sałatka warstwowa z tuńczykiem

__________________________________________

POZDRAWIAM KATARZYNA

PRZEPIS NA WARSTWOWĄ SAŁATKĘ Z TUŃCZYKIEM

CZYTAJ WIĘCEJ

niedziela, kwietnia 30, 2017

Witajcie,


„Dzikie serca” opowiada historię nastolatki Savannah, która chodzi do szkoły dla trudnej młodzieży Brooks Academy. Znalazła się tam po pewnym incydencie, kiedy to pewnego dnia jej obecny wtedy chłopak obraził jej niepełnosprawnego braciszka. W obronie brata dźgnęła go więc ołówkiem, przebijając mu rękę na wylot. Nie da się nie zauważyć, że życie Savannah nie należy do łatwych i tych usłanych różami. Matka porzuciła ją i jej młodszego brata, a ojciec ciągle pije. Przez to wszystko, de facto sama musi zajmować się obojgiem i cały dom jest na jej głowie. Pewnego dnia poznaje jednak Camerona, który powoli stara się do niej dotrzeć i przebić mur, który szczelnie wokół siebie wybudowała, odgradzając się od świata i wszelkich uczuć. To co pomiędzy nimi powstaje rodzi się powoli. Niestety i tym razem życie rzuca jej pod nogi kolejne kłody. W budowaniu relacji z Cameronem i w ich zbliżaniu się do siebie skutecznie przeszkadza im jej mściwy były, który tak łatwo nie da o sobie zapomnieć. Jakby tego było mało ciotka ze wszystkich sił stara się odebrać Savannach jej braciszka.

______________________________________________________________________________________________________

Autor: Suzanne Young
Tytuł: "Dzikie serca”
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 26.04.2017
Liczba stron: 264
Kategoria: literatura młodzieżowa
______________________________________________________________________________________________________


MOJA OPINIA


„Dzikie serca” to naprawdę bardzo zaskakująca i intrygująca książka pełna emocjonalnych wątków. Na pewno nie należy do łatwych opowieści, jednak musimy zdawać sobie sprawę, że nie zawsze jest tak pięknie i kolorowo jakbyśmy chcieli. To opowieść trudna  o dziewczynie, która nie ma łatwego życia i która będąc bardzo młodą osobą doświadczyła już naprawdę bardzo wielu przykrości. Niemniej jednak potrafi zaimponować czytelnikowi siłą i odwagą, która od niej bije i którą na co dzień wykazuje. Mimo wielu przeciwności i licznych problemów nie poddaje się i dalej walczy o swoje szczęście i lepsze życie.

Savannah praktycznie sama zajmuje się domem, opieką nad ojcem i młodszym braciszkiem, odrzucając wszelką pomoc, którą ktoś jej oferuje. Swoją drogą podoba mi się jak idealnie wykreowana jest więź, która łączy to rodzeństwo. Siostra bardzo kocha swojego chorego brata i gotowa jest zrobić i oddać dla niego wszystko. To mocna i silna więź, której nie jest w stanie nikt i nic rozerwać. Na stronach książki bardzo dobrze widać jak bardzo Savannah kocha swojego brata i że w każdej chwili gotowa jest bez zastanowienia stanąć w jego obronie. Osobiście cenię sobie takie więzi. Zachwycają mnie, podziwiam je i lubię o nich czytać.


Nie da się nie zauważyć, że wyróżniającym się tematem w książce jest taka prawdziwa przyjaźń, pokazywana na każdym kroku. Przyjaźń, w której wszyscy wzajemnie się wspierają i w której każdy na każdego może bezwarunkowo liczyć. Przyjaciele, których na pewno chciałby mieć każdy, którzy gotowi są zawsze pomóc i na których zawsze można liczyć oraz przyjaciele w których zawsze i bezwarunkowo ma się oparcie. Taka właśnie jak przyjaźń Savannah z Rethą i Travisem. Ta przyjaźń jest pełna i całkowita w przeciwieństwie do przyjaźni z Cameronem, która jest zdecydowanie bardziej delikatna i subtelna. To dopiero początkowy etap, kiedy przyjaźń dopiero zaczyna się budować, a wszystko dzieje się spokojnie, powoli i bez pośpiechu. Oczywiście jest jeszcze przyjaźń pomiędzy rodzeństwem, które jest sobie całkowicie oddane i pomiędzy, którym istnieje bardzo silna siostrzano braterska więź.

Niestety tym razem okładka nie przypadła mi do gustu. Podoba mi się wnętrze ale raczej nie skusiła bym się na tę książkę tylko po samej okładce. Nie wiem jak to dokładnie opisać ale to nie są moje klimaty.


Książka „Dzikie serca” to naprawdę piękna książka, niesamowicie intrygująca i inspirująca. Osobiście zdecydowanie polecam książkę i uważam, że każdy powinien ją choć raz przeczytać, żeby wiedzieć, że choć nie zawsze jest pięknie i kolorowo to nie wolno się poddawać i trzeba walczyć.


___________________________________________________________________________________________________________

Za możliwość przeczytania "Dzikie serca" bardzo dziękuję wydawnictwu Feeria Young.
Książkę możecie kupić na stronie Empik.


"DZIKIE SERCA" | SUZANNE YOUNG

CZYTAJ WIĘCEJ

niedziela, kwietnia 23, 2017

FRANCESCA ZAPPIA

Witajcie,


Główną bohaterką jest maturzystka Alex, która choruje na schizofrenię. Przez swoją chorobę nigdy nie ma 100 % pewności czy to, co widzi jest realne czy to kolejna halucynacja. W nowym liceum stara się ukrywać swoje zaburzenia. Kiedy jednak poznaje Milesa nie może sama uwierzyć w to, co ją spotkało. Nie może uwierzyć, że to "ten" chłopak w dodatku z "tymi" oczami, których nigdy by z innymi nie pomyliła. Kiedy była mała właściciel niewyobrażalnie niebieskich oczu pomógł jej w sklepie uwolnić homara z akwarium. Niestety, kiedy uwalniała homara okazało się, ze niebieskookiego nikt nigdy nie widział, a wszystko to sama sobie wymyśliła. Dlatego też nie jest pewna czy Miles istnieje naprawdę czy to tylko kolejny wytwór jej chorej wyobraźni. Na szczęście ich wzajemne dogryzanie sobie z czasem zmienia się w miłość i dziewczyna zakochuje się w Milesie. Tylko czy Alex może być tak w stu procentach pewna, że Miles istnieje? Bo jak można być czegokolwiek pewnym, kiedy nie ufa się nawet samej sobie?

______________________________________________________________________________________________________

Autor: Francesca Zappia
Tytuł: "Wymyśliłam Cię”
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 11.04.2017
Liczba stron: 384
Kategoria: literatura młodzieżowa
______________________________________________________________________________________________________

FRANCESCA ZAPPIA

MOJA OPINIA


Zacznę od okładki. Przyznam, że idealnie wpasowała się w obecny klimat i to, co widzę obecnie za oknem. Niebieskie kolory, parasolka i lekko mroczny klimat idealnie spasowały się z ciemną, zimną, ponurą i deszczową pogodą panującą za oknem, co tylko podsyca to, co czeka na nas w środku.

Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tematem schizofrenii. Jedynie jakieś pojedyncze epizody w serialach medycznych. Poza tym nigdy tak naprawdę nie poznałam tematu związanego z tą chorobą i zagadnień z nią związanych. Z tego powodu trochę obawiałam się tej książki. Na szczęście jakże mylne było moje myślenie i moje obawy, bo książka okazała się naprawdę rewelacyjna.

Cała fabuła jest naprawdę bardzo ciekawie skonstruowana. Pokazuje normalne, prawdziwe życie nastolatki i jej prawdziwą walkę z ciężka choroba. Alex jest prawdziwą nastolatką z krwi i kości, a nie jakąś fantastyczna bohaterką, co lepiej pozwala nam ja zrozumieć i w pewien sposób odnaleźć się w jej życiu. To Prawdziwa nastolatka, która stara się nauczyć normalnie żyć. W głębi serca pragnie być normalną, mieć chłopaka i prawdziwych przyjaciół, nie tylko tych wymyślonych. I pewnego dnia udaje jej się spotkać miłość, co wydaje jej się początkowo wręcz niemożliwym. W pierwszej chwili chce ją odrzucić. Boi się również, że nie uda jej się poradzić sobie z tymi emocjami i uczuciem. Dlatego też w pierwszej kolejności chce ją odrzucić, jednak w końcu ulega temu uczuciu.

FRANCESCA ZAPPIA

„Wymyśliłam Cię” jest taką wybuchową mieszanką. To (co mogłoby się wydawać dziwne) bardzo dobre połączenie młodzieżowego świata nastolatki z silnymi lekami i zakładami psychiatrycznymi. Alex z cały się stara się te dwa światy połączyć i żyć normalnie. Nie chce poddać się leczeniu, bo to oznaczałoby rezygnację przez nią właśnie z tej normalności, o która tak bardzo walczy. Ze wszystkich sił stara się nie tyle walczyć z chorobą, a nauczyć się z nią żyć. Bo choroba niestety nie zniknie samoistnie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Na szczęście Alex jest w stanie w pewien sposób o niej zapomnieć i chyba wie, w jaki sposób odróżniać halucynacje od rzeczywistości.

Uwielbia fotografować, dlatego spodobał mi się sposób na odróżnianie rzeczywistości od wytworu choroby. Ten sposób pozwalał Alex kontrolować chorobę. Mowa właśnie o fotografii. Dzięki fotografowaniu otoczenia, każda podejrzana rzecz zostawała uwieczniona na fotografii, dzięki czemu później można było potwierdzić, czy naprawdę istniała. Podobał mi się również ten wisielczy humor głównej bohaterki i taki dystans do samej siebie. To jak autorka wykreowała postać Alex jest naprawdę rewelacyjne. Mimo, że jest w pewien sposób odrzucona przez społeczeństwo to jest bardzo pozytywna postacią. Nie zamyka się w sobie i nie płacze całymi dniami nad swoim losem ale każdego dnia stara się walczyć. Dzięki temu pokazuje wszystkim, że rzeczy trudne są po prostu trudne, a nie niemożliwe.  Dla nas samych tak książka tez jest pewnego rodzaju zagadką. Sami nie możemy być do końca pewni czy opisywane sceny dzieją się naprawdę.  To w pewien sposób widzenie świata okiem Alex, okiem osoby chorej.

„Wymyśliłam Cie” to pełnowartościowa książka pod każdym względem warta przeczytania. Oprócz tego, że jest zaskakująca to dodatkowo wzbudza w nas wiele emocji. Choć młodzieżowa to jest to bardzo głęboka książka z przesłaniem, które każdy powinien na własnej skórze poznać i odnaleźć. 

FRANCESCA ZAPPIA

___________________________________________________________________________________________________________

Za możliwość przeczytania "Wymyśliłam Cię" bardzo dziękuję wydawnictwu Feeria Young.
Książkę możecie kupić na stronie Empik.




"WYMYŚLIŁAM CIĘ" | FRANCESCA ZAPPIA

CZYTAJ WIĘCEJ

sobota, kwietnia 22, 2017

szparagi z jajkiem sadzonym

Witajcie,


Przyznam się "bez bicia", że nigdy nie próbowałam szparagów. Zawsze chciałam ale przypominało mi się o nich dopiero kiedy kończył się na nie sezon. I tym oto sposobem szparagów nigdy nie zdążyłam zjeść. Tej wiosny w końcu się udało! Na szczęście wpadły mi w oko dzięki czemu mogłam je kupić i zjeść. Muszę przyznać, że mi bardzo smakują, choć mój mąż woli brokuły czy kalafiory, które jego zdaniem są znacznie smaczniejsze.

SKŁADNIKI


5 szt. zielonych szparagów
1 jajko
masło do usmażenia jajek i do gotowania szparagów
sól, pieprz, cukier
u mnie dodatkowo kupiona w Biedronce glazura z czarnej porzeczki

PRZYGOTOWANIE


Przed gotowaniem szparagi należy umyć i obciąć im zdrewniałe końcówki (ok. 1/3 długości szparaga). Jak udało mi się doczytać szparagi najlepiej gotować na stojąco. Ja niestety nie miałam takiej możliwości więc moje szparagi gotowane były tradycyjnie, całe bezpośrednio w wodzie w garnku w osolonej wodzie z dodatkiem szczypty cukru i odrobiną masła dodaną do wody. Szparagi gotowałam na wolnym ogniu, pod przykryciem ok 8 min. do czasu aż zmiękły. Ugotowane szparagi w całości odcedzamy i układamy na talerzu. Na patelni rozpuszczamy masło, a na nie wbijamy jajko. Smażymy je podlewając lekko masłem do czasu, aż zetnie się białko. Tak usmażone sadzone jajko układamy na szparagach, solimy i doprawiamy świeżo zmielonym czarnym pieprzem. U nas dodatkowo całość polana została kupioną w Biedronce glazurą z czarne porzeczki.

Smacznego!


szparagi z jajkiem sadzonym

szparagi z jajkiem sadzonym

__________________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA

PRZEPIS NA SZPARAGI Z JAJKIEM SADZONYM

CZYTAJ WIĘCEJ

sobota, kwietnia 15, 2017

Witajcie,


Z okazji świąt Wielkiej Nocy życzę Wam wszystkiego co najlepsze. Zdrowia, bo zdrowie jest najważniejsze, szczęścia i pogody ducha. Niech ten świąteczny czas pełen będzie spokoju, wiary i miłości. Wam oraz całym waszym rodziną życzę również radości i wszelkiej pomyślności zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym. Wiosennego nastroju, ciepłej i radosnej atmosfery oraz samych pyszności na stole. 


__________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA 

ŻYCZENIA WIELKANOCNE

CZYTAJ WIĘCEJ

niedziela, kwietnia 09, 2017

Witajcie,


Kwiecień plecień poprzeplata trochę zimy trochę lata. Nie myślałam, że taka pogodowa zmienność może być aż tak frustrująca. Kiedy już myślę, że będzie pięknie słonecznie i wiosennie to z dnia na dzień temperatura spada i zaczyna lać ulewny deszcz. A co w takie deszczowe dni robić? Najlepiej wybrać się do kina. Zobaczcie zatem jakie w tym miesiącu czekają na nas premiery.

               Premiera 7 kwietnia               



               Premiera 21 kwietnia               





               Premiera 22 kwietnia               



               Premiera 28 kwietnia               




__________________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA

PREMIERY KINOWE | KWIECIEŃ 2017

CZYTAJ WIĘCEJ