sobota, maja 24, 2014

FILMOWE WIECZORY | "GIGANCI ZE STALI"

Witajcie,


Czas robotów nie dobiegł końca! Dzisiaj przychodzę do Was z filmową recenzją. Staram się nadrabiać moje filmowe zaległości, ponieważ moja lista pozycji do obejrzenia sukcesywnie się wydłuża. Jedna z pozycji niedawno prezentowana była na Polsacie, więc nie mogłam zmarnować takiej okazji i o 20stej zasiadłam wygodnie prze telewizorem. Patrząc na niego od razu przypomniał mi się film "Transformens". Zapraszam na krótką recenzję i filmową propozycję na wieczór.

ŹRÓDŁO: STOPKLATKA
   
Oryginalny tytuł: Real Steel
Reżyseria: Shawn Levy
Scenariusz: John Gatnis
Kraj: USA, Indie
Gatunek: Familijny, akcja, sci-fi
Premiera: 06.09.2011 (Świat), 14.10.2011 (Polska)
Obsada: Hugh Jackman, Dakota Goyo, Evangeline Lilly,
Anthony Mackie, Kevni Durand, Hope Davis,
 James Rebhorn, Karl Yune, Olga Fonda


"Giganci ze stali" to prosty familijny film. Główny bohater (Hugh Jackman) jest byłym bokserem, który odnosił liczne sukcesy. Jego życie nie jest proste. Bohater ma pecha i często pod górkę. To oczywiście ma się niebawem zmienić.

Świat w filmie trochę różni się od tego, których znamy na co dzień. Zawodowych bokserów takich jak główny bohater wyparły z ringu roboty. Charlie Kentan obraca się zatem w środowisku zajmującym się nielegalnymi walkami właśnie takich robotów. Nie jest mu łatwo, jest zadłużony u najgorszych ludzi w mieście, a jego roboty ciągle się psują. Ledwo wiąże koniec z końcem. Często przegrywa i musi ostro kombinować. Jakby tego było mało  umiera jego była dziewczyna, zostawiając po sobie ich syna. Charlie musi się nim zaopiekować na okres wakacji. Max  z przyjemnością zagłębia się w środowisko walk robotów, szczególnie kiedy na złomowisku znajduje robota drugiej generacji - Atoma. Reanimują go wspólnie po to, aby zrobił prawdziwą furorę.

ŹRÓDŁO: PHOTOBAZA
   
Od tego momentu zaczyna się ich wspólna przygoda. Max zupełnie zmienia swojego ojca i sprawia, że odkrywają siebie na nowo, zmieniają zarówno siebie jak i podejście do siebie na wzajem. Stają się ponownie ojcem i synem. Wspólnie zaczynają brać udział w nielegalnych walkach robotów . Z dnia na dzień, z walki na walkę, dzięki swojej determinacji stają się coraz bardziej sławni. Pewnego dnia trafiają do ligi zawodowej, gdzie na pierwszej walce od razu wyzywają na pojedynek mistrza - Zeusa.

Film zrobił mi miłą niespodziankę. Fajnie się go oglądał, jest idealny na spokojne, rodzinne popołudnie. Fabula nie jest jakoś specjalnie rozbudowana i skomplikowana. Znajdziemy w nim boks, walki i dobrą muzykę. Historia przypomina trochę historię Rocky'ego. Bohater zaczyna w podrzędnych turniejach od zera, a kończy w walce o mistrzostwo. Mamy więc tutaj połączenie starszego "Rocky'ego" i nowoczesnych "Transformers'ów". Fabuł filmu bardo dobrze przeskakuje od pełnych akcji walk robotów przez osobiste rozterki głównych bohaterów. W prezentowanych maszynach znaleźć można ludzkie cechy, dodatkowo są one fajnie zaprezentowane, przez co przykuwają uwagę widza. Kiedy przysiądziemy do tego filmu na pewno będziemy się dobrze bawić.

__________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA

14 komentarzy:

  1. Widziałam ten film, bardzo mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie oglądałam tego filmu. Miałam w planach, ale zupełnie wyleciał mi z głowy :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie oglądałam jeszcze tego filmu :)

    Pozdrawiam,
    rzetelne-recenzje.blogspot.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam :)
    I spodobał mi się tak samo jak Transformers ( uwielbiam ) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądałam, świetny film :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawy film
    Miło mi rozgościć się u Ciebie na blogu, zapraszam Cię serdecznie do siebie, na chwilę i na dłużej, zapraszam również do odwiedzenia mojego fanpage i zakupów na każdą okazję
    Pozdrawiam
    http://lesia-rekodzielo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie pamiętam kiedy oglądałam coś w TV :) Tego filmu nie widziałam ale może kiedyś po niego sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sci- fi to raczej nie dla mnie. Chociaż kino familijne lubię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja myślałam, że film jest tandetny i nie warty uwagi :) Po Twojej recenzji chętnie obejrzę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam , bardzo fajny film a Hugh Jackman to moj ulubiony aktor:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobał mi się ten film :)

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiadać na komentarze bezpośrednio pod postami ;)
Dziękuję za wszystkie komentarze :)
Będzie mi miło jeśli zaobserwujesz - daj znać a się odwdzięczę !