czwartek, kwietnia 10, 2014

BIERZMOWANIE KLAUDII

bierzmowanie

Witajcie,


Dzisiaj post trochę z prywatnej części mojego życia. Jakiś czas temu zostałam poproszona przez Klaudię o to aby była jej światkiem na bierzmowaniu. Oczywiście się zgodziłam i było mi bardzo miło. Bierzmowanie połączone było z jeszcze jedną ważną uroczystością. Do parafii bowiem przybyła kopia jasnogórskiego obrazu Matki Boskiej. Nie ukrywam, że z racji tego wydarzenia wprowadziło to nie małe zamieszanie.

bierzmowanie

bierzmowanie

bierzmowanie

bierzmowanie

bierzmowanie

bierzmowanie

bierzmowanie

bierzmowanie

bierzmowanie

bierzmowanie

bierzmowanie

bierzmowanie

bierzmowanie



Pojawiło się kilka zabawnych sytuacji jak ta kiedy byliśmy już w połowie drogi do miejsca gdzie przybędzie obraz, kiedy nagle do księdza który procesję prowadził doszła wiadomość, że podążać z nami tą drogą miał biskup o czym ksiądz nie wiedział i powiedział to głośno do mikrofonu. Na szczęście wszystko się udało i obraz dotarł do naszej parafii. Po złożeniu podziękowań odbyło się bierzmowanie. W kościele było tyle ludzi, że nie było gdzie usiąść i czym oddychać, szczególnie w momencie gdy do akcji wkroczyło kadzidło. Również duszna i gorąca pogoda przed burzą nie sprzyjała komfortowi oddychania. Biskup przeszedł także samego siebie ponieważ jego kazanie trwało prawie godzinę! Uważam, że to zdecydowanie za długo. Koniec, końców udało mi się Klaudię wybrzmiewać podczas tej trzygodzinnej mszy i jestem z nas dumna. Klaudia dostała ode mnie wisiorek z zieloną koniczynką, która oprócz przynoszenia szczęścia ma jeszcze jedno dodatkowa znaczenie oraz kolczyki. Mam nadzieję, że prezent jej się podoba. Oczywiście jak to ja nie zrobiłam zdjęcia ani prezentu ani swojego stroju, a tak starałam się nie zapomnieć o tym. W piątek widzę się z Klaudią więc jeśli nie zapomną pokaże Wam co odemnie dostała. Poniżej kilka zdjęć z tego dnia które udało mi się tego dnia zrobić przed kościołem, bo niestety w środku było tyle ludzi, że nie miałam takiej możliwości.

Oto mój prezent dla Klaudii. Niektórym koniczynka wydaje się nie na miejscu. Moim zdaniem łańcuszki z krzyżykiem czy "bozią" dostają dzieci na chrzest czy komunię. W tym momencie chciałam dać Klaudii coś innego, z przesłaniem i znaczeniem. Klaudia uwielbia kolor zielony i motywy koniczynki, która zresztą przynosi szczęście.

bierzmowanie

bierzmowanie

bierzmowanie

bierzmowanie

Może zainteresują Was, któreś książki?



__________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA

48 komentarzy:

  1. Pamiętam swoje bierzmowanie, zostałam wytypowana do tego, by wręczyć kwiaty biskupowi a jestem bardzo nieśmiała i to wydarzenie było dla mnie bardziej stresujące niż samo bierzmowanie :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niosłam dary i przez nieśmiałość również bardzo się denerwowałam :)

      Usuń
  2. Pamiętam swoje bierzmowanie, o mamo, jak to dawno było, człowiek się starzeje :D

    Pleśniaczek :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przestań bo jak Ty się starzejesz to ja jeszcze bardziej ;p

      Usuń
  3. Trzy godziny w kościele? O rany.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie bierzmował kardynał Józef Glemp - wyobraź sobie te tłumy emerytek, które musiały zobaczyć Prymasa Polski. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahahaha musiało być tłoczno ;p

      Usuń
  5. Ale wspaniała fotorelacja kochana
    Pozdrawiam, Ola:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezła heca, ksiądz zapomniał o biskupie :D Też już byłam świadkiem na bierzmowaniu u dwóch fajnych dziewczyn ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawne to było. Będąc świadkiem naprawdę poczułam się wyróżniona.

      Usuń
  7. Dobrze, że ceremonia się udała :). Czekam na zdjęcia prezentu :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę ;) zdjęcie już dodałam ;)

      Usuń
  8. Aż przypomniało mi się moje bierzmowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również :) Byłam pierwsza, pierwsza i strasznie się denerwowałam :)

      Usuń
  9. U mnie na bierzmowaniu byla na szczecie ladna pogoda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj też dopiero po zrobiła się burza ale nie ukrywam, że nie zaszkodził by tego dnia lekki wietrzyk :)

      Usuń
  10. ja mialam bierzmowanie pod koniec marca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj pamietsm moje bierzmowanie byłam zestresowana bo musialam mowic do mikrofonu:( ale na szczesie bez wpadki;) a obraz miala u mnie w prarafi jak szlam do pierwszej komunii:) czyli daaaaawno temu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obraz podobno przychodzi co 40 lat. Na moim bierzmowaniu też byłam zestresowana bo byłam pierwsza pierwsza wiec co ja robiłam to i inni powtarzali...

      Usuń
  12. Trzy godziny to naprawdę sporo. Pierwsze słyszę, aby na bierzmowanie dawać koniczynkę, u nas daje się coś związanego z bierzmowaniem np. łańcuszek z medalikiem, itp..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, niemniej jednak takie rzeczy daje się tez na chrzest i komunię. Koniczynka i zielony kolor miały też pewne powiązanie i interpretacje. Bardzo dobrze wiązały się z Klaudią.

      Usuń
  13. trzy godzinna msza! o matko!!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam na zdj prezentu, widać że to wielkie wydarzenie było :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. ja miałam dawno dawno temu i już nie pamiętam ;p

      Usuń
  16. Msza była strasznie, długa, ale chyba się Kasiu nie skarżysz? ;)
    Oczywiście widzimy sie w piątek - ciasto już czeka ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty! Było mi bardzo miło i poczułam się zaszczycona. Skarżę się tylko na komary, które mnie pogryzły ;p

      Usuń
  17. O maaatko 3 godziny?! Ja mam bierzmowanie za miesiąc i mam nadzieję, że aż tak długo nie będzie ;)
    Czekam więc na zdjęcia prezentu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nie będzie, tutaj powiązane było z obrazem i to dlatego :) Zdjęcia już są :)

      Usuń
  18. Świetna fotorelacja, faktycznie dluga byla ta msza aż 3 godziny.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja do bierzmowania poczekam jeszcze wa lata hehe
    super blog :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Trzy godziny to się Wam order za wytrwałość należy. A potem się dziwią, że młodzi ludzie stronią od kościoła.
    Kościółek wygląda na niewielki, więc musiało być naprawdę duszno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj było duszno było, szczególnie jak kadzidło poszło w ruch...

      Usuń
  21. Trzy godziny to strasznie długo.

    OdpowiedzUsuń
  22. Moje bierzmowanie też trwało długo, ale dlatego, że było około 200 osób

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiadać na komentarze bezpośrednio pod postami ;)
Dziękuję za wszystkie komentarze :)
Będzie mi miło jeśli zaobserwujesz - daj znać a się odwdzięczę !