piątek, kwietnia 11, 2014

"KRAM Z PRZYSMAKAMI" #3 - ZJESZ BECZKĘ SOLI?

kram z przysmakami

Witajcie,


Na dzisiaj przygotowałam dla Was kolejną część anegdot z kulinarnymi ciekawostkami z książki "Kram z przysmakami". Jako główny bohater wystąpi dzisiaj sól. Jest to wydaje mi się jedna z najpowszechniejszych razem z pieprzem przypraw. Występuje w praktycznie każdym przepisie, najczęściej pod magicznym określeniem "szczypta soli". Magicznym bo w sumie ile to jest szczypta? Dla jednych będzie to mniej, a dla drugich więcej, dla jednych cała łyżeczka, a dla innych to ilość nie większa niż tyle co by w palcach unieść. Bliżej nieokreślona wartość kulinarna.

"Bez soli przyprawa - marna potrawa"

"Nie wiadomo dlaczego żona Lota zmieniła się w słup soli, a nie w kamiennego bałwana".

Rozbawiło mnie to trochę, ale w sumie racja. Czemu akurat w słup soli? Hmmm... Wiadomo jednak, że tak naprawdę bez soli nie smakuje wiele potraw "(...) ani kartofel, ani mięso, ani chleb, ani ryby i grzyby". Podobno, zgodnie z legendami, bez soli w średniowieczu jadły tylko czarownice. Do jej istnienia, a w sumie przeciwko niej odniósł się nawet sam Guliwer: "Używanie soli jest skutkiem naszej niewstrzemięźliwości, a dlatego w zwyczaj wprowadzono żeby więcej pić". Zabawnie podsumowano to chwile później w książce pisząc: "Więc może zabronić pijakom soli?". Myślę, że Guliwer zdecydowanie to miał na myśli :)


sól


"W Tybecie narażano się na niebezpieczeństwo przechodzenia z workami soli przez góry Pamiru na wyspach Polinezji "suszono" wodę morską na płaskich muszlach i otrzymywano krystaliczną sól."

Do tej pory w wielu krajach nadmorskich np. w Bułgarii stosuje się właśnie odparowywanie wody morskiej na skalę przemysłową w celu otrzymywania z niej soli. Ma ona również, w naszym kraju swoją legendę przez co nie jest tyko zwykłą przyprawą.


sól

"W Polsce obrosła w legendę, według której Kinga, córka Beli IV, jadąc do Polski poprosiła ojca, aby dał jej w wianie to, "co może służyć biednym i bogatym": sól. Na znak objęcia w posiadanie węgierskich żup solnych, rzuciła w nie pierścień. Gdy potem zaczęto kopać koło Krakowa, znaleziona bałwana z soli, "w którym pierścień palił się jak gwiazda"."

Sól możemy odnaleźć również w wielu przysłowiach, co wydaje mi się podkreśla jak bardzo była ona cenna.


"Czapką, papką, solą ludzie się niewolą."

"Zdybiem się u soli" - oznaczało, że spotkamy się przy obiedzie.

"Dobrze żyje się temu, komu błyszczy na stole ojcowska solniczka."
Dawniej sól był bardzo droga zatem wielu bogaciło się na jej transporcie. W tym też czasie dumne powiedzenie Stefana Czarnieckiego "Jam nie z soli...", które znaczyło, iż nie wzbogacił się on na handlu solą.

Jeśli natomiast spojrzeć na skład chemiczny soli możemy zauważyć, że jest on bardzo prosty. Sól jest połączeniem sodu z chlorem, czyli chlorkiem sodu. Co ważne dla zdrowia człowiek nie powinien spożywać więcej niż 5 g soli dziennie.

Z ciekawostek. Kiedy solimy potrawy?

  • cielęcina rzucamy na tłuszcz już osolona;
  • befsztyk solimy w ostatniej chwili;
  • mięso na rosół kładzie się do już osolonej wody, ale kości wrzuca do zimnej, a soli dopiero po zagotowaniu.
sól


Sól ewidentnie pobudza nasz apetyt podkreślając smak potrawy. Tak naprawdę bardzo przydaje się w kuchni i może być przyjaciółką każdej gospodyni jeśli tylko pozna ona pewne sztuczki:
  • aby uniknąć pryskania tłuszczu, wystarczy patelnie przetrzeć solą;
  • rybę należy płukać w osolonej wodzie, a straci przykry zapach;
  • do oliwy dodać szczyptę soli, a nie starzeje się i nie pryska na patelni;
  • jajka gotować w osolonej wodzie, a skorupka będzie łatwiej odchodzić;
  • solenie na początku wydłuża czas gotowania się potrawy;
  • itd..
Ja osobiście staram się jak najmniej solić. Raczej unikam soli. Słyszałam kiedyś, że może ona uzależniać jak papierosy czy inne używki i jak patrze na niektóre osoby np. mojego tatę całkowicie się z tym zdaniem zgadzam.

Źródło: "Kram z przysmakami" Marta Morsztynkiewicz - Czermińska

Odnośniki do poprzednich wersji:

  1. "TAJEMNICA DOBREJ KUCHNI"
  2. "JAK POBUDZAĆ APETYT"


Może zainteresują Was, któreś książki?



__________________________________________
POZDRAWIAM KATARZYNA

24 komentarze:

  1. fajne tutaj rzeczy :) nie wiedziała o "soleniu" patelni :)
    problem w tym,że ja nie cierpię soli,używam minimalną ilość
    W sumie to chyba wyjdzie mi na zdrowie ;)))

    Pozdrawiam

    biszkopcik86.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również spodobały się te sztuczki. Ja również nie przepadam za solą :)

      Usuń
  2. Hehe niezłe te anegdotki, a porady chętnie wykorzystam :) To posolenie tłuszczu, aby nie pryskał z pewnością się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że mogę coś ciekawego przekazać :)

      Usuń
  3. Nigdy nie słyszałam żadnego przysłowia z solą. :D. Post bardzo fajny, choć staram się ograniczyć jej użycie w codziennych potrawach :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja również spotkałam się z nimi pierwszy raz....

      Usuń
  4. Ja ograniczam sól, zdecydowanie wolę gdy potrawa jest niedosolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne porady,ja osobiście bardzo lubie słone potrawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój tata jest wręcz od soli uzależniony natomiast ja wręcz przeciwnie, bardzo mało solę...

      Usuń
  6. Ja nie mogę zjeść niektórych potraw np. frytek bez soli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no z frytkami to muszę się zgodzić, choć wolę je z ketchupem ;p

      Usuń
  7. Zauważyłam, że im dłużej ograniczałam sól, tym mniej w ogóle była mi potrzebna. Myślę, że jesteśmy po prostu od maleńkiego nauczeni jedzenia potraw mocno posolonych i dlatego wydaje nam się, że nam coś bez soli w ogóle nie smakuje. Wiadomo, sól często podbija smak potraw, ale wystarczy jej naprawdę niewielka ilość. Ja teraz praktycznie w ogóle nie solę tego, czego nie muszę - jeśli sama jem, to np. gotując makaron, ryż czy kaszę, w ogóle nie używam soli. Jeśli nie posolę ziemniaków to też zupełnie mi to nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również staram się ją ograniczać...

      Usuń
  8. świetna notka :) zapraszam http://n0-p3rspeciv3.blogspot.com/
    mogłabyś poklikać w linki w tym poście? -> http://n0-p3rspeciv3.blogspot.com/2014/04/sheinside-z-racji-tego-ze-probuje.html
    z góry bardzo Ci dziękuje i napisz mi jak moge się odwdzięczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, z miłą chęcią do Ciebie zajrzę...

      Usuń
  9. Świetny post :)
    Zapraszam:
    mystersdaria.blogspot.com
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj, a z pewnością zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, oczywiście z miłą chęcią zajrzę do Ciebie...

      Usuń
  10. ja bez soli sobie nie wyobrażam gotowania, ale faktycznie staram się unikać jej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się ograniczać, choć często jest niezbędna...

      Usuń
  11. Dzięki za komentarz! ;)
    Super blog, masz bardzo ciekawe post! Co do soli to u mnie jest tak, że czasami potrzebuję więcej soli i solę jedzenie, a czasami wogóle nic nie solę :)

    http://mademoisellejuliet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiadać na komentarze bezpośrednio pod postami ;)
Dziękuję za wszystkie komentarze :)
Będzie mi miło jeśli zaobserwujesz - daj znać a się odwdzięczę !