Witajcie,
Przy okazji mojej wizyty w Łodzi z racji ślubu mojej Katarzyny w planach miałam porobić mnóstwo zdjęć miejsc bliskich memu sercu w Łodzi. Niestety jak zwykle planów było za dużo, a czasu za mało. Zawsze jak odwiedzam Łódź jest tyle osób do odwiedzenia i tyle rzeczy do zrobienia, że doba jakby zaczyna mieć mniej niż 24 godziny. Zdjęć zatem nie będzie. Udało mi się jedynie lekko sfotografować plac Wolności i Piotrkowską, nasz główny deptak. Swoją drogą Łódź jest tak strasznie nieziemsko rozkopana, że przemieszczanie się po niej jest wielkim wyzwaniem i wielką niespodzianką. Jadąc autobusem jednego dnia nie możesz być pewien, że następnego również pojedzie tą samą drogą. Całkowicie na czas pobytu w Łodzi zrezygnowaliśmy z auta. W sumie nie wiem co w tych remontach było by gorsze.
Zapraszam Was zatem na króciutkie odwiedziny Piotrkowskiej.
I na koniec mały fragment trasy WZ, która buduje się i buduje ale pewnie w końcu się zbuduje.
POZDRAWIAM KATARZYNA