Witajcie,
Mała rzecz, a cieszy i to jak bardzo. Mój mąż zabrał mnie wczoraj na krótki spacer. Myślałam, że jak zwykle pójdziemy nad jezioro. Ku mojemu zaskoczeniu padła propozycja, aby odwiedzić konie w nowej stadninie niedaleko nas. Ten kto mnie zna dobrze wie, że takim propozycją odmówić nie potrafię. Co więcej trudno mnie było od nich odciągnąć. Może kiedyś uda mi się nawet na nich pojeździć.
POZDRAWIAM KATARZYNA